Panele w siodle - funkcja, rodzaje i zastosowanie
Panele w siodle - funkcja, rodzaje i zastosowanie

Szerokie, płaskie, bananowe, długie, skracane, wysokie, klinowe - w kwestii kształtu paneli wymyślono już chyba wszystko. Ich głównym zadaniem jest odsunięcie terlicy od grzbietu i pochłanianie wstrząsów podczas jazdy, ale na tym nie koniec. To właśnie panele są decydującym czynnikiem, czy siodło leży na koniu stabilnie i w równowadze, dlatego dobranie ich odpowiedniego kształtu jest kluczowe, by skleić konia i jeźdźca w jedną całość.

Panuje przekonanie, że jeśli siodło ma panele na wełnie, to można je dopasować do każdego konia. To stwierdzenie nie może być bardziej odległe od prawdy biorąc pod uwagę fakt, że jest to element uszyty ze skóry, który ma z góry określoną pojemność i przybliżony kształt. Oczywiście doświadczony saddle-fitter będzie w stanie skorygować kształt poduszek, by poprawić ich przyleganie do grzbietu i balans siodła, ale w niektórych przypadkach takie korekty są niewystarczające (a wręcz niewłaściwe, jeśli w wyniku przepchania panele stają się zbyt twarde).

Jakie parametry mają panele i na co trzeba zwracać uwagę?

1. Wysokość

To kluczowy parametr, bo od niego zależy nie tylko przestrzeń dla kłębu, ale też balans siodła. Wbrew powszechnemu uwielbieniu dla siodeł tylu "close-contact", które z założenia mają bardzo niskie i płaskie panele, o ich wysokości nie decydują nasze preferencje, tylko budowa konia.

Jeśli wytyczymy dwie poziome linie - z punktu, w którym opiera się przód terlicy (czyli ok. 5 cm za krawędzią łopatki) oraz punktu, gdzie terlica powinna się kończyć, uzyskamy różnicę w wysokości, która uzależniona jest głównie od wysokości kłębu, ale również od linii samego grzbietu. Na tej podstawie rozróżniamy podstawowe typy budowy koni z punktu widzenia dopasowania siodła:

  • uphill ("pod górkę") - koń przebudowany przodem
  • level - kłąb i zad na zbliżonej wysokości
  • downhill ("z górki) - koń przebudowany zadem

Dla zobrazowania:

  • przykład budowy "pod górkę" (uphill), z kłębem dużo wyżej od zadu

Właśnie ta różnica w wysokości decyduje o tym, jak wysoki panel musi mieć siodło dla danego konia. Od tego parametru zależy przede wszystkim równowaga. Jeżeli na konia ze zdjęcia założymy siodło na panelu standardowej wysokości lub "close contact", gdzie rozstaw i przestrzeń dla kłębu zostaną zachowane, będzie leciało równowagą na tył, sadzając jeźdźca za ruchem. Jeśli dopchamy panele z tyłu zbyt mocno, staną się twarde i niekomfortowe dla konia, a zamiast pochłaniać wstrząsy zaczyną odbijać się od grzbietu jak piłka.

Z tego względu na takie konie dobieramy wyłącznie siodła typu "high wither", w których panel prezentuje się tak:

  • przykład standardowej budowy, gdzie kłąb i zad są mniej więcej na tej samej wysokości, a różnica między początkiem a końcem terlicy jest niewielka

Ten typ grzbietu widujemy znacznie częściej. W tym konkretnym przypadku mamy jeszcze dosyć wysoki kłąb i wznoszącą się linię grzbietu. Na takiego konia możemy bez większych problemów dopasować większość siodeł na panelu standardowej wysokości pod warunkiem, że terlica będzie odpowiedniej długości (czyli raczej krótsza niż dłuższa...), a panel można podwinąć, by odciążyć grzbiet po tylnym łękiem.

Dla porównania siodło na standardowym panelu prezentuje się następująco:

  • przykład budowy "z górki" (downhill), gdzie zad jest wyżej od kłębu, a początek i koniec terlicy wypadają na niemal tej samej wysokości:

 Ten przypadek jest dość typowy dla koni niewykłębionych, a także młodych w niefortunnej fazie rozwoju, kiedy zad znacznie wyprzedza przód. U takich koni najlepiej sprawdzają się siodła typu "low profile", na panelu niższym od standardowego, najlepiej nieco podwiniętym (tzw. bananowe panele). Dzięki temu siodło i jeździec mają szansę pozostać w równowadze.

2. Kształt

Zależnie od cech budowy i poziomu wytrenowania konia linia grzbietu może się znacząco różnić. Inny kształt paneli będzie potrzebny dla koni łękowatych (rekreacyjne i starsze), a inny dla koni sportowych, o szerokich i płaskich grzbietach. Olbrzymie znaczenie ma także skątowanie paneli - zbyt płaskie na dachowatym grzbiecie będą powodowały bardzo bolesny ucisk wzdłuż kręgosłupa konia, który skutecznie uniemożliwi mu zaangażowanie grzbietu podczas pracy. Jest to nie mniej szkodliwe, niż siodło ze zbyt wąskim kanałem.

Z drugiej strony siodło ze zbyt mocno skątowanymi panelami będzie rozkładało nacisk na mniejszej powierzchni (wzdłuż zewnętrznych krawędzi, zmniejszając tym samych swobodę ruchu konia) i będzie się zachowywało mniej stabilnie w ruchu.

3. Poduszki łopatkowe

Ich kształt decyduje o swobodzie łopatek i przestrzeni dla kłębu.

Im wyższy kłąb, tym niżej powinien zaczynać się panel, by odciążyć mięsień trapezowy i zapewnić odpowiednią przestrzeń po bokach kłębu.

W przypadku koni z płaskimi łopatkami i dobrze nabudowanym grzbietem za kłębem poduszki łopatkowe powinny być płaskie, zaś dla koni z wystającymi łopatkami i atrofią tuż za łopatkami potrzebne będą głębsze, z wycięciem w kształcie klina.

Kolejny aspekt to powierzchnia poduszek łopatkowych. Siodła na okrągłe konie powinny mieć wąskie i długie poduszki o prostym kształcie, ponieważ szersze przeszkadzałyby jeźdźcowi w przyłożeniu nogi do konia (który już sam w sobie jest szeroki). Z kolei siodła na konie szlachetne, z wyraźnie zaznaczonym kłębem, powinny mieć panele typu "drop", czyli szersze i głębsze, by wypełnić przestrzeń za łopatką i zapobiec opadaniu przedniego łęku na kłąb.

4. Długość

Parametr tak naprawdę najmniej istotny, a paradoksalnie budzący największe emocje. Dlaczego najmniej? Bo oceniając długość siodła nie patrzymy na panel, tylko na terlicę. Panele owszem mają kluczową funkcję w przenoszeniu ciężaru jeźdźca na grzbiet, ale ostatecznie elementem rozkładającym ten ciężar jest terlica.

Dlatego oceniając długość panela patrzymy na zieloną linię, a nie niebieską:

Czy w takim razie skracane panele mają jakikolwiek sens? Szczerze mówiąc nie bardzo. O ile panel wychodzący nieco poza siedzisko pomaga rozproszyć nacisk pod krawędzią tylnego łęku na większej powierzchni, o tyle z panelem kończącym się jeszcze pod siedziskiem uzyskamy dokładnie odwrotny efekt.

Podsumowując, nieprawdą jest, że każde siodło można dopasować wypełnieniem do każdego konia. Podstawą sukcesu jest określenie na wstępie, jakie cechy budowy ma nasz koń i jakie rozwiązania należy zastosować, żeby siodło zapewniało mu maksimum komfortu. Udogodnienia takie jak wełniane wypełnienie i możliwość zmiany rozstawu mają za zadanie umożliwić ponownie dopasowanie siodła, jeśli w wyniku treningu, roztrenowania czy wahań wagi koń się zmieni. Jeśli jednak chcemy przełożyć to samo siodło na innego konia, różnice w jego budowie nie mogą być znaczące.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl